Skip to content

6 rzeczy , których jeszcze o mnie nie wiesz..

Posted in LIFESTYLE

Może i mnie znasz , a tak naprawdę wydaję Ci się , że tak jest . Być może nasza znajomość trwa rok albo i kilkanaście lat , rzec bym mogła , że znamy się jak łyse konie … a jednak  . Czas trwania znajomości w dzisiejszych czasach ma bardzo mało do tego żeby przełożyć ją na jakość . Jeśli tak naprawdę Nasze charaktery w jakiś sposób się przyciągają to kontakt trwa i trwa , jednak jeśli na początku poczuję , że to nie to … nie naciskam na spontaniczną kawę , pomimo dobrego ciastka w komplecie.

Nie jestem trudna, tak mi się przynajmniej wydaję dopóki nie mam swoich dni . Moje dni zdarzają się przynajmniej raz na miesiąc i myślę , że wcale nie muszę się z nich nikomu tłumaczyć . Wszystko jednak się zmienia w chwili , w której decydujesz się żyć z kimś w ścisłym związku przez najbliższe x lat.

Ludzie mówią, że jak bierzesz ślub to jesteś już w milionie procentach pewna , że to z Tobą osobą przez życie chcesz iść, a czasami nawet biec . Ludzie mówią, że jak nie jesteś pewna to ślubu nie bierz i się wstrzymaj . Ludzie mówią tak bo , chcą uczyć nas na swoich błędach  ? Moje zdanie na ten temat jest dość rozległe. Dla mnie małżeństwo to w ciągu dalszym docieranie swoich wspólnych ścieżek , ciągłe dochodzenie do tego co będzie najlepszym nie tylko dla mnie ale dla Nas . Nie mogłabym wziąć ślubu z kim kto nie zaintrygowałby mnie swoim JA i nie chciałabym więcej i więcej .

Nigdy nikt nie dowie się o drugim kimś wszystkiego – dosłownie wszystkiego .

 5 rzeczy , których jeszcze o mnie nie wiesz ..

NIE CIERPIĘ WOŁAĆ DWA RAZY NA OBIAD

O matko i córko , już teraz wiem dlaczego moja mama zawsze się robiła taka czerwona wołając mnie z podwórka enty raz na obiad czy cokolwiek . Ona była czerwona – ze złości , a ja jestem chyba bordowa . Nie lubię i zawsze wołając raz , przysięgam w duchu  , że kolejny nie zawołam . No i co ? Idę jak matkateresa  i mówię , że już dawno na stole .. Moooże i to by mnie tak z równowagi nie wyprowadzało, gdyby nie fakt  , że pierwszy raz mówię jeszcze zanim nałożę , bo zawsze biorę na poprawkę czas . Gorzej jak odgrzewam obiad z dnia poprzedniego , wiadomo – temperatura taka odrazu do jedzenia . FAIL

UWIELBIAM BANANY … JEŚĆ W SAMOTNOŚCI

Jakkolwiek bosko to brzmi , to nie wyobrażaj sobie zbyt wiele 😉 Banany są moim ulubionym owocem ale nie cierpię zjadać ich szybko i nie zdążyć poczuć ich smaku . No bo po co mam jeść coś czego nie poczuję? Delektuję się nimi , jedząc je w sposób dla mnie oczywisty , ciumając . Ciamania nie zniesę ! Ale banan to wyjątek 😀

NIE LUBIĘ JEŚĆ CZEGOŚ ,CO NIE MA SMAKU 

Cukinia , kalafior albo do picia woda niegazowana  . Prócz jakiejś tam wartości odżywczej no i tego , że jak posolisz przy tworzeniu jest słone – nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia i smaku . Wody niegazowanej tyle się opiłam w ciąży , że na samą myśl aż mnie mdli .

PANICZNIE BOJĘ SIĘ ROBACTWA I WSZYSTKIEGO CO PODOBNE 

Nie zabiję nawet bo aż ciarki mam na ciele jak sobie pomyślę , że mam się do tego zbliżyć . Nie przemówią do mnie nawet łapki na muchy i kapcie starego . No nie i już! Nic mi nie zrobi , jest o milion razy mniejsze ode mnie , a ze mnie taki sraluszek ..

BOJĘ SIĘ WSZYSTKIEGO CO ZA MNĄ , KIEDY W NOCY MUSZĘ WYJŚĆ ZA PRÓG POKOJU

Boję odwrócić się za siebie . Zawsze wyobrażam sobie w sumie nawet nie wiem co  ale się tego boję . No sami pomyślcie jak to brzmi … no właśnie . Taka ze mnie głupota, że ledwo wyjdę z toalety a lecę niczym struś pędziwiatr do łóżka . Gdyby tylko było to możliwe idąc tylko do toalety , zapaliłabym wszystkie światłą jakie tylko są – ale się nie da to uciekam . hhahhah

A PANIĄ POPROSZĘ DO PSYCHIATRYKA 

Jak już jestem mega wkurzona zaczynam gadać do siebie  . Nie klnę (czasami)  ale nie potrafię tego opanować. Zawsze zastanawiam się co ktoś sobie pomyśli jak tak na mnie popatrzy z boku 😀 Panią , poprosimy do psychiatryka … ale tylko czasami !

4 Comments

  1. hahahhaha – no to przybijmy sobie piątkę! Ja oprócz strachu jaki mnie ogarnia gdy muszę gdzieś iść po ciemku , nienawidzę gdy muszę coś komuś powtarzać i ogarnia mnie szewska pasja jak widzę że ktoś obgryza paznokcie ( potrafię podejść i strzelić po łapach ….)

    Czerwiec 20, 2016
    |Reply
    • MatkiPlotki
      MatkiPlotki

      hahah mi aż tak to obgryzanie nie przeszkadza , najbardziej to mam fobie na punkcie tego nocnego markowania … naprawdę jestem fest sraluszek 🙁 Honia mogłaby z Tobą więcej czasu spęzać to miałąby dłuższepaznokcie od moich hahah

      Czerwiec 20, 2016
      |Reply
  2. ja też się nie oglądam za siebie błądząc w nocy po mieszkaniu i pod żadnym pozorem nie patrzę w lustra i wcale nie dlatego, że mam zmyty makijaż 😀

    Czerwiec 20, 2016
    |Reply
  3. Z tym chodzeniem po zmroku, to mam identycznie. Boję się wyjść w nocy z własnego pokoju i jeśli coś chcę z kuchni, to czekam aż zrobi się ranek

    Czerwiec 20, 2016
    |Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *