Skip to content

Rzeczywistość bycia matką . Też tak masz ?

Posted in blogosfera, LIFESTYLE, MACIERZYŃSTWO, and PARENTING

Jak wygląda Twój poranek ?

Wstajesz , zmysłowo ściągasz piżamkę , a po drodze do łazienki wstawiasz wodę na kawę i wrzucasz grzanki do tostera. Bierzesz prysznic , nigdzie Ci się nie spieszy . Owijasz ręcznikiem mokre włosy i ciało otulasz czystym , mięciutkim ręcznikiem . Wskakujesz w kapcie i lecisz zalać kawę . Tosty już gotowe wystarczy musnąć je serkiem i zjeść przed telewizorem oglądając DDTVN .

NO WAY !

Wstajesz , bo dzieć wstał wcześniej i najzwyczajniej w świecie domaga się „am” . Zamiast ściągać piżamkę , po prostu zakładasz na  tyłek getry i szlafrok i lecisz do kuchni z prędkością światła . Wstawiasz sobie wodę na kawę i pytasz małego królewicza co sobie dziś życzy . O wiele łatwiej pewnie byłoby gdyby Twój mąż był w domu i mógł Cie rano zastąpić . No ale cóż , przecież pracuję . Grzanki zrobione , ale nie , nie dla Ciebie –  Twój syn domaga się ich bardziej niż Ty . Cieplutka herbatka w zestawie i wuala , pooglądaj chwilkę bajkę .

A Ty ? Pamiętasz jeszcze , że miałaś zrobić sobie kawę ? Aaaa za mało wstawiłaś wody .. no to powtórka z rozrywki . Lecisz pod prysznic , który wykonujesz tak szybko , że nawet nie zdążyła polecieć ciepła woda . No dobra , kawa zrobiona . Dziecko zjadło , „tseba umyć jącki” . Siadasz na kanapie i właściwie pijesz śniadanie . Chciałabyś obejrzeć poranek w tvn ?

– mamooo ! aje to masia i niedziedź , włąć włąć !

 

Jak postrzegają nas bezdzietne kobiety ?

-Wiecznie nie mają czasu , a jak mają to tylko z dzieckiem . To trochę jak kula u nogi . Jak ich męże pracują to one nie mogą wyjść nigdzie bez dziecka , no bo niby jak ? Nie każda babcia chce pilnować wnuczków . Ja chyba jestem jeszcze za młoda , wolę być niezależna i móc robić co chcę . Macierzyństwo to dla mnie kosmos.

-Jezu , ja to bym w szał popadła jakby ktoś rano mnie obudził , a jeszcze musiałabym tego kogoś , w tym wypadku dziecko „obsłużyć ” . Nie nie nie , ja naprawdę podziwiam ale ja narazie nie planuję . Wolę być niezależna i nieuziemiona w domu wypełnionego pampersami .

-Fajne są dzieci , uwielbiam z nimi przebywać i patrzeć jak się cieszą . Podziwiam ludzi , którzy mogą żyć z dzieckiem 24/7 bez przerwy chociażby na „porządną” kupę . Mam 27 lat ale nie czaję tego , że mogłabym mieć dziecko na stałe i jeszcze je urodzić . Dla mnie to jakiś kosmos i coś nieosiągalnego , dlatego jestem pełna podziwu dla wszystkich mamusiek w tym też moich koleżanek , z którymi tracę kontakt. Nasze światy strasznie się różnią , ja nie rozumiem do końca jej żali , że nie może spać bo dziecku wychodzą ząbki . yyyy sama tego chciałaś ?

EDIT . Matka kulę ma ,a nie dziecko-jak sama sobie na to pozwoli !

Prawda jest taka kochane bezdzietne kobiety , że kobieta jest uwiązana w tym domu tylko jeśli sama sobie na to pozwoli . Jeśli zacznie kisnąć w tych pieluchach i popadać w lekką depresję to nie jest wina tego , że nie może wyjść z domu bo nie ma jak . Mąż kiedyś z tej pracy wraca i kiedyś z tym dzieckiem zostać może . Na godzinę , dwie a jak się uda to nawet i cały dzień . Jeśli matka sama ojca nauczy , że dzieciątko jednak najlepiej oddycha , pierdzi i je w jej towarzystwie , to sama sobie tą kulę do nóżki przywiązuje. Czyż nie ? Ofkors . Są przypadki samotnego macierzyństwa , wtedy ten ojciec faktycznie nie wraca do domu ale czy przypadkiem taka osoba nie ma żaden przyjaciółki , cioci , babci , w ogóle w ogóle nikogo kto mógłby chociaż na godzinkę zostać z „tą kulą” ? Chociaż na tej jedne zakupki do spożywczaka wyskoczyłaby sobie sama , w czystej niezaplutej bluzce i normalnych spodnia ,a nie dresach .

Wszystko spoczywa w głowie matki , a że to ona z dzieckiem spędza po narodzeniu najwięcej czasu , to jak sobie to poukłada to jej w tym głowa . Da się żyć z dzieckiem , a nie z kulą . O nie nie nie , kulą większą czasem jest mąż , niż to małe bezbronne dziecko hahaha .

 

 

One Comment

  1. Ewelina
    Ewelina

    Dokładnie tak! 🙂 ja pracuję i mąż także a nasza córcia ma 1,5 roku:-) mozna? Pracujemy wymieniajac się opieką. Od czasu do czasu dziadki pomogą a i ja znajduję czas dla siebie. Choć poranki u nas są zwariowane kiedy Hania wstanie głodna 🙂 haha.. Mamcie znajdujcie chwilę dla siebie! 🙂 :*

    Lipiec 20, 2016
    |Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *