Skip to content

Jestem uzależniona… z perspektywy czasu już to widzę.

Posted in blogosfera

Codziennie jest to samo, kiedyś w jednym z pierwszych moich wpisów ujęłam to tak idealnie, że chętnie przytoczę kilka słów ” Sprzątam , prasuję, gotuję, odkurzam , przekładam, układam i tak codziennie . Czemu codziennie trzeba robić to samo ? Bałagan robi się sam , okruszki na dywanie spadają z nieba a zlew zapełnia się w trybie ekspresowym , pytam dlaczego ?! „

No właśnie.. jak to jest u Was dziewczyny? Też cały dzień jest wiecznie coś do zrobienia czy tylko ja mam jakieś pokaranie od losu? Jak nie pranie wstawić to powiesić, jak nie ugotować to pozmywać i wkoło maciejuuuu. Jestem ustawiona trochę jak zegarek. Ze względu na to, że z moją pamięcią nie-najlepiej ostatnio to wszystko co pilniejsze,  zapisuję w kalendarzu czy plenerze. Odhaczam po kolei co już za mną i patrzę co przede..

Najbardziej lubię weekendy, życie leci wolniej i roboty jakoś tak mniej. Nigdzie się nie spieszę (zazwyczaj) i nie muszę mieć obiadu na czas bo małżon ma wolne. No i ofkors! od poniedziałku znów zaczynam swój mały babski rytuał… jestem uzależniona, teraz z perspektywy czasu widzę jak wszystko mnie denerwuję kiedy nie mogę spokojnie zasiąść przed telewizorem i obejrzeć moich serialowych dyrdymałów!

SERIALOWE TOP 3 u MatkiPlotki ! 

M jak Miłość

o losie i zgrozo ! Na potęgę i w tempie ponadekspresowym zrobię wszystko co muszę choćbym na pysk padała zanim wybije na zegarku 20:40 ALE! Tylko w poniedziałki i wtorki, no niestety. Ten kto wymyślił emisje miłosnej familiady tylko dwa razy w tygodniu powinien utknąć na dobre w pieluchach i butelkach. Za mało, no za mało. Ledwo się poniedziałek zacznie, a przecież już jest wtorek i znowu trzeba czekać cały tydzień na odcinek, Ja wierna publika, oglądam od pierwszego docinka, razem z mamą siadałam przez ekranem i śledziłam wątki. Pamiętam od pieluszki Mateuszka Mostowiaka i bliźniaków Zduńskich 😉

Na wspólnej 

no, to też oglądam od nie pamiętam kiedy… raczej nie od pierwszego odcinka bo bym to wiedziała ale jakieś dobre kilka lat odcinek w odcinek. Może mniejsze zapotrzebowanie już mam na ten serial niż na M jak Miłość ale jednak obejrzeć muszę… ewentualnie mogę się poświęcić i obejrzeć w sobotę przy powtórce. Tu już mnie tak nie pili do premiery 😀

Barwy szczęścia

Zaraz jak zaszłam w ciąże i musiałam spoczywać na łóżku, żeby tylko Filip jak najdłużej mógł być w brzuszku to wszystkie seriale miałam za pan brat. Nie musiałam patrzeć w program co o której, bo doskonale znałam rozkład na pamięć 😉 wtedy właśnie dałam się wciągnąć w to „szczęście”, no i tak zostało mi do dziś. A co najśmieszniejsze! Emisja jest codziennie pierw wczorajszy odcinek, później premiera, a żeby to wszystko jakoś pogodzić to maraton zaczynam od 19:30 Barwami szczęścia z dnia poprzedniego, potem Na Wspólnej i na końcu MjakMiłość 😀

Możecie sobie pomyśleć, że jestem furiatką – może trochę. Ale myślę, że te „dwie godziny dziennie” to należą mi się jak dziecku utrzymanie. No sory, jedni lubią jakie showshowy typu mam talenty, ja muszę byc na bieżąco z serialami. I uprzedzę Wasze komentarze, wiem wiem są na jakiejś tam stronie publikowane wcześniej odcinki. Ale ja nie lubię, jak już się w coś wkręcę to chcę oglądać normalnie, nie z pośpiechem ani nie później. Lubię to czekanie na serial przez cały dzień i odmóżdżanie się takie. Lubię patrzeć na te serialowe love i idealne chwilami życie.

Kiedyś oglądałam więcej tego, była jeszcze Pierwsza Miłość i takie tam. Ale zawiało nudą i przestało mnie to kręcić. Nie lubię jak już z nudów każdy z każdym, lubię patrzeć przez szklany ekran na takie normalne, niczym prawie nie różniące się życie. Taki zwyczajny telewizorowy chillout. I nie mam czasu ponad stan, nie ma tak, że jak leci serial to nie dam dziecku kolacji – da mu ją tatuś 😀 bo zna mnie jak nikt i wie, że ja muszę bo się uduszę ;p

a wy macie jakieś swoje „must” telewziorowe? jest coś czego nie chcecie przegapiać? 

powiedzcie, że nie jestem sama 😀 

 

5 Comments

  1. iwona
    iwona

    Mam tak samo Barwy szczęścia koniecznie, M jak miłość też, tylko że ja mam trójkę dzieci i nie zawsze daje rade usiąść i obejrzeć w ciszy i skupieniu.Pozdrawiam.

    Wrzesień 7, 2016
    |Reply
  2. Mimi
    Mimi

    A maz nie moze pomoc w obowiazkach domowych?

    Wrzesień 10, 2016
    |Reply
    • MatkiPlotki
      MatkiPlotki

      jak tylko ma wolne, pomaga 🙂

      Wrzesień 14, 2016
      |Reply
  3. sylwia
    sylwia

    …. I Ja i Ja tez tak mam 🙂 …

    Wrzesień 10, 2016
    |Reply
  4. PATRYCJA
    PATRYCJA

    Jeszcze przyjaciółki

    Wrzesień 10, 2016
    |Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *